MOJŻESZ I PRAWO ZIEMI
Tak długo, jak będą wyznawane przesłania Mojżesza, tak w dużym procencie prawo wyroczni ziemi będzie w jego rękach!
Przysłuchiwałem się wielu pseudo chrześcijańskim sektom. Najdłużej Adwentystom dnia siódmego. Ich charyzma polegała na święceniu soboty, jako sabatu jak podobnie czynią to Żydzi. Niewątpliwie mogę przyznać z ręką na sercu, że ci czciciele mojżeszowego sabatu otrzymywali bardzo duże błogosławieństwo. Czasami trudno mi było pojąć jak nierozgarnięte adwentystyczne prostaki dorabiali się najczęściej na handlu i na lichwie. Zupełnie jak Żydzi, ich przywódcy dzierżyli w rękach wysokie posadki i wykształcenie. Odzwierciedleniem tych złych sekt jest najgorsza z istniejących - Świadkowie Jehowy. Co z tego wynika? Na mojżeszowych religijnych oszustwach i przykazaniach można zrobić dobry biznes.
Sekciarskie kłamstwa w obecnym świecie stoją na krawędzi upadku. Nauka coraz szybciej pędzi w swoich odkryciach i demaskuje oszustwa religijne jak również kłamstwa we wszelkich pismach religijnych. Wystarczy udowodnić, że istnieje życie po życiu, czyli reinkarnacja i że istnieje świat duchowy i w jednej chwili ich religie i sekty upadną. W telewizji satelitarnej pojawiają się coraz częściej filmy o reinkarnacji. Hitami stały się filmy z udziałem dzieci, które pamiętają swoje poprzednie wcielenie. Świat dusz jeszcze nienarodzonych i świat tych, którzy już się narodzili jest bardzo skomplikowany. Ci, co umarli w swoim świecie duchowym pamiętają to, czym zajmowali się uprzednio na Ziemi. Ci, co dopiero się narodzili, do pewnego czasu pamiętają świat z poprzedniego życia, a w międzyczasie budują swoją nową tożsamość już w nowym ciele i nowej ludzkiej świadomości. Gdy kontynuują życie, stając się dorosłymi, zapominają o swoim poprzednim życiu zapisując w pamięci obecne. Będzie to miało ogromny wpływ na to gdzie i u kogo narodzą się ponownie.
W świecie duchowym jest jeszcze większy zamęt niż w cielesnym. Duszami nie można w żaden sposób pokierować, ani nimi manipulować. Są schorowane i samodzielne! Jeśli za życia byli w jakiejś sekcie to do takich duchowych zgromadzeń będą dążyć. Jeśli byli w jakiś religiach jak na przykład katolicyzm, islam, judaizm, buddyzm i tak dalej, do takich przyłączą się. Nawet najwięksi mordercy, którzy pod płaszczykiem religii dostaną schronienie u swoich duchowych pobratymców, którzy za życia byli w danej religii. Choć zapewne rozgrywa się jakiś sąd nad zabójczymi duszami, które za życia popełniły morderstwo nic im nie można uczynić, gdyż za grzech zapłacili cielesną śmiercią. Tak określa to w niektórych miejscach Biblia. Poszukajcie a znajdziecie! Jedyną karą nad duszą jest zakaz ponownego narodzenia. Również ciekawostką jest, że zwyrodnialcy szukający dyktatorskiej władzy czy chcą czy nie chcą, muszą się ponownie narodzić, by osądzić ich na sądzie ostatecznym ukazując ich zwyrodniały charakter. Biblia daje nam do zrozumienia, że wielkie huragany i zamiecie to siła na oporne dusze, które uparcie kryją się w swoich rodzinnych stronach. Oporne dusze umarłych są porywane, by nie mogli się wcielić do ponownego życia. Zapewne w jakimś piekielnym, okropnym miejscu muszą odbyć karę za przewinienia w swoich poprzednich życiach. Nie wierzysz przeczytaj sobie historię jak Jezus rozmawiał z dostojnikiem żydowskim Nikodemem. Nasi wieśniacy dziwią się, że niejednokrotnie tylko jego dom porwała wichura. Zapewne jakiś oporny dziadek lub babcia za czczenie fałszywej czarnej madonny nie miała ochoty urodzić się w Indiach, gdzie w takie bzdury wierzą od pokoleń. Biblia mówi, że Jezus zwyciężył władzę nad każdym ciałem. Staje się jasne, że tylko przez ciało można manipulować, a wręcz sterować każdego jak koniem w uprzęży, by duszę naprowadzić na właściwy cel. W związku z tym logicznie należy sądzić, że nowi urodzeni w ciele za poprzednie złe życie poniosą karę. Na przykład w postaci upośledzonego chorego ciała, a może nawet gorzej w formie wielotysięcznego zabicia w postaci uboju zwierząt lub ptaków. W tym momencie powstrzymam się od dalszego rozwijania tematu, bo nie mam dowodów.  Jedynym dowodem są wyznania religijnych sekt indochińskich, które wierzą nie tylko w życie po życiu, ale w pełną reinkarnację. Można przypuszczać, że i oni mają ziarenko prawdy w tym temacie.
Domyślam się, że czytając to myślisz, że Jacek Peterson zwariował. Człowieku nie ja to wymyśliłem! Biblia wyraźnie opowiada nam jak Jezus złe dusze wpędził w świnie. Czy chciałbyś odrodzić się w świni i pójść na zarżnięcie do ubojni? Świat duchowy nas nie rozpieszcza, a do Słonecznego Nieba niestety bez Niebiańskiego ciała nikt się nie dostanie. Tą informację znajdziesz w Biblii w przypowieści o duszy, która obnażona, czyli bez ciała wybrała się na wesele swego króla i ją nie wpuszczono.
Ewangelia Mateusza rozdział 22 wersety 12,13.
Rzekł do niego: Przyjacielu, jakże tu wszedłeś nie mając stroju weselnego? Lecz on oniemiał.
Wtedy król rzekł sługom: Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

Ciało niebiańskie? Ogromne zagadnienie i pytanie: Jakie One jest i jak wygląda? Więcej na ten temat ukażę w moich rozważaniach pod tytułem "Inwazja Ziemi".
Gdy popatrzymy na to wszystko logicznie dojdziemy do wniosku jak niefortunnie się narażamy. Stajemy się sierotami własnych przeznaczeń. Tracimy na zawsze bliskich i znajomych z obecnego życia. Nie wiemy, kim byliśmy w poprzednich życiach. Nie wiemy, kim jesteśmy obecnie? Nie wiemy, kto kieruje naszym losem? Nie znamy swego przeznaczenia? Najgorsze, że nie wiemy, kim są ci, którzy manipulują naszymi Duchowymi Świadomościami.
Stwórca wie o nas wszystko, którego nie odczuwamy i obrażamy Go wszelkimi fałszywymi religiami i wyznaniami. Zatem jeśli wyznajemy i wykonujemy oszukańcze prawo diabelskiego Mojżesza otrzymujemy dostatek w obecnym życiu, zaś w następnym tracimy wszystko i jeśli naraziliśmy się diabelskiemu Mojżeszowi i jakiemuś nieznanemu nam prawu świata duchowego, czeka nas następne ponure życie. Tę informacje znajdziemy w Biblii gdzie jest mowa o bogaczach i biedakach.
Czy mamy szansę naprawienia przyszłego lub obecnego życia przez jakieś inne niereligijne pozytywne czyny? Ciekawym jest pytanie, jakie to miałyby być pozytywne czyny?
Gdy otrzymujemy doczesne błogosławieństwo będąc wyznawcą jakieś religii, kala nas i poniża ten stan rzeczy. Gdy obecne swoje życie poniżymy do rangi żebraka być może następne będzie pełne bogactw i wszelkich przyjemności. Gdy skonsumujemy te bogactwa i wszelkie ziemskie dobra wyniknie z tego, że w następnym życiu spotka nas sama gorycz. Jeśli wszelkie przeciwności następnego życia uprą się, choćby na siłę chcielibyśmy się z tego jakoś wydostać nie będziemy mieli żadnych szans. Tak się dzieje z bezdomnymi. Tylko niewielu udaje się z tego wydostać. Tak dzieje się w różnych krajach jak na przykład w Polsce. W Australii jest znacznie lepiej, jeśli zostanie zauważony jakiś biedak rząd australijski przyjdzie mu z pomocą.
Diabelskie mojżeszowe pomioty parają się magią i występują w telewizji, żyją ponad stan. Otaczają się ogromnym przepychem. Dążą do bogactwa i ciągle się im marzy nieprzeciętna sława podobna do ich tatusia, którym jest diabelski Mojżesz.
Co można zmienić żeby osiągnąć jakąś nadzieje na lepsze zmiany w naszym świecie? Trzeba znaleźć super system wiary w Prawdziwego Stwórcę, którego Prawda zniszczyłaby wszelkie religie i obecne wyznania zapisane w fałszywych księgach religijnych.
Pomyśl! Gdyby Twoja matka i Twoja rodzina od początku przekazywali Tobie, że istnieje Stwórca, ale nie ma go w żadnych religiach, kościołach, sektach lub w jakichkolwiek religijnych zgromadzeniach. Uczyliby Ciebie, że należy Stwórcę poznawać w Jezusie Chrystusie, by przez osobistą wyobraźnię i przysłuchiwania się, co mówią naukowcy na Jego temat. Choćbyś miał jakiekolwiek wątpliwości do swojej matki i Twojej rodziny i poszedłbyś szukać gdzieś odpowiedzi dotyczącej swego Stwórcy. Jestem pewien, że wszelkie opowieści i mądrości, jakie znalazłbyś w fałszywych zgromadzeniach religijnych odrzuciłyby Cię od nich na zawsze! Być może silne oczyszczenie przez Twoją szlachetną rodzinę nie nastąpi w Twoim pokoleniu ani być może w następnym. Gdyby jednak dokonałby się cud oczyszczenia z kłamstw religijnych, gwarantuje Tobie, że czwarte pokolenie byłoby tak mądre i oczyszczone z kłamstw, że z uśmiechem na ustach spojrzałoby na idiotów szalejących w swoich religiach, kościołach i fałszywych sektach.
Przez tysiące lat wprowadzane były kłamstwa do naszych Duchowych Świadomości. Spowodowały zanieczyszczenie naszej inteligencji podobnie jak niepożądane wirusy w naszych komputerach. Zanieczyszczenia tak skalały nas, że staliśmy się głosicielami kłamstw rozpowszechniając je poprzez wcieleniu się w księdza, proboszcza, biskupa, papieża, żydowskiego rabina, muzułmańskiego Imana, buddaistycznego Dalajlamy czy jakiegoś innego popaprańca. Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak to napisane w Biblii, gdzie rzekomo powiedział Jezus, że staliśmy się żywymi trupami. Nasza dusza umarła zaślepiona Mojżeszowymi kłamstwami. Nie mamy siły ani ochoty by oderwać się od bagna, w którym ugrzęźliśmy przez całe tysiąclecia. Lubimy tylko miłe słówka i pochwały ze wszystkich stron. Lgniemy do bydlaków, którzy jak piękne owieczki ukryły pod swoim płaszczykiem wilcze, bestialskie Duchowe Świadomości. Czy nie wyrażał się w ten sposób Jezus przez niektóre biblijne informacje? Czytaj i szukaj ich, ale nie wierz we wszystkie, bo stanie się jeszcze gorzej i zabrniesz w jakąś chorobę i wylądujesz w szpitalu dla psychicznie chorych.
Wyobraź sobie gdyby religie diabelskiego Mojżesza przestały istnieć i nie miałyby jakiekolwiek znaczenia, jego cała władza na Ziemi przeszłaby w ręce Stwórcy i ludzi i tylko częściowo pozostała w świecie duchowym. Ciała straciłyby fanatyczne religijne geny uświadamiając sobie istnienie Stwórcy, którego nikt nie jest w stanie pojąć ale można, by szanować Go i kochać ze wszelkich myśli i uczuć swoich.
Nasz Stwórca jest Bogiem osób wiecznie żywych, czyli Duchowych Świadomości zjednoczonych ze swoim ciałem. Ziemska planeta wtedy miałaby szansę wejścia do systemu, jaki panuje w Królestwie naszego Stwórcy. Dzięki naszemu Stwórcy na przykładzie zmartwychwstanie Chrystusa i nauce, człowiek osiągnąłby wieczne życie. Śmierci już nigdy by nie było. Świat duchowy liczbowo zmniejszyłby się do minimalnych rozmiarów. Znalazłaby się inna metoda wyżywienia świata, który z czasem zaludniłyby dusze w dziewięćdziesięciu kilku procentach urodzone w Ciele podobnym do Chrystusa. Świat duchowy, czyli nie urodzone Dusze zmniejszyłby się w liczbie do minimalnych rozmiarów, a może żadna obnażona dusza be ciała tam by się już nie znalazła, zupełnie jak w Królestwie naszego Stwórcy. I stałby się cud wiecznego życia rodzącego się w kosmicznych ciałach bez krwi i wody, która jest zakałą i zanieczyszczeniem Duchowych Świadomości. Co to by znaczyło? Bez żadnych przeszkód moglibyśmy się przemieszczać na różne planety zwiedzając je przez miliardy, miliardów lat. Kiedyś Ziemia była ogromnym botanicznym ogrodem dla zwyrodnialców, którzy bawili się uwięzionym Duchowymi Świadomościami w bestialskich stworzeniach, gdzie ten stan trwa do dzisiaj. Po przejęciu całkowitej władzy przez Stwórcę świat byłby zupełnie inny ale czy zgodzą się na to zwyrodnialcy którzy kochają śmiertelne życie ludzi i zwierzą?

Jeśli nie zmęczyły Cię moje przesłania, a chciałbyś dowiedzieć się jak do mnie przychodzą i jak ja je sam interpretuję - kliknij, a dowiesz się więcej....